Komunikat Zarządu

W związku z licznymi zapytaniami jak zostać jednym z członków Suwalskiego Stowarzyszenia Miłośników Historii „Penetrator” informujemy iż zagadnienie to reguluje
§ 11 statutu w myśl którego ”członkiem – kandydatem Stowarzyszenia może być osoba fizyczna która posiada pełną zdolność do czynności prawnych a także małoletni
od 16 do 18 roku życia, za zgodą opiekuna prawnego, jeżeli:
a. złoży deklarację członkowską na piśmie;
b. przedstawi pisemną, pozytywną opinię co najmniej jednego z członków Stowarzyszenia.
Mając na uwadze iż znaczna cześć pytających nie zna żadnego z członków Stowarzyszenia,
a co za tym idzie nie jest w stanie przedstawić pisemnej pozytywnej opinii członka stowarzyszenia konieczne staje się poznanie osoby wnioskodawcy niejako zaocznie.
W związku z powyższym Zarząd Stowarzyszenia kierując się względami bezpieczeństwa prosi o przesłanie na adres: ssmh@op.pl listu motywacyjnego przedstawiającego sylwetkę kandydata, jego dotychczasowe osiągnięcia osobiste które ukształtowały jego charakter, zajęcie którym się para, deklarację iż zapoznał się z statutem stowarzyszenia i ma pełną świadomość obowiązków jakie spoczywają na jego członkach, informację dlaczego chce wstąpić do stowarzyszenia, oraz jakie korzyści dla organizacji będą płynąć z jego przyjęcia.
Po pozytywnym rozpatrzeniu podania kandydat zostanie zaproszony na walne zebranie celem pierwszego osobistego poznania. Wierzymy że naprawdę zmotywowane osoby
nie będą miały z tym problemu.

Równocześnie Zarząd Stowarzyszenia informuje iż statutowa działalność „Penetratora”
jest szersza niż tylko „chodzenie z wykrywaczem”, nie rozdajemy legitymacji i pozwoleń kandydatom. Prowadzimy działalność edukacyjną, badawczą, wystawienniczą,
oraz renowacyjną obiektów i oczekujemy pełnego zaangażowania wszystkich członków
w wszystkie podejmowane projekty.

41 Suwalski Pułk Piechoty im. Marszałka Józefa Piłsudskiego

Rodowód swój wywodzi z 1 Pułku Strzelców Suwalskich formowanego w składzie Dywizji Litewsko-Białoruskiej  w roku 1918. Jako datę oficjalnego powstania pułku przyjmuje
się dzień 19 grudnia 1918 roku, w którym to ukazał się pierwszy rozkaz organizacyjny.

Początkowo występował w składzie dwóch batalionów. Dopiero w sierpniu 1919 roku został uzupełniony III batalionem sformowanym z kompanii obserwacyjnych Dowództwa Obrony Kresów Suwalskich. W lipcu 1919 roku pułk został przemianowany na 41 Suwalski pułk piechoty.

W połowie lutego 1919 roku pułk wyruszył na front przeciwrosyjski w rejon Mosty – Skidel
i obsadzał tereny opuszczane stopniowo przez Niemców. W pierwszych dniach marca brał udział w wypieraniu Rosjan w kierunku północnym i przeprowadził udane natarcie na Szpilki. 30 marca obsadza rubież Dźwiny i stad rusza na Lidę. Od 16 kwietnia toczył zażarte walki o miasto. Walki kończą się zwycięstwem.

W końcu kwietnia przetransportowano pułk na północ celem obrony Wilna.
Tam w krwawych walkach w rejonie Niemierzy i Ogrodnik pułk po raz wtóry zmusza przeciwnika do odwrotu na wschód. Pułk wkroczył do Wilna.

W połowie czerwca pułk otrzymał rozkaz obsadzić Suwalszczyznę. Właśnie tutaj dołączył III batalion, który do tej pory obsadzał linę demarkacyjną wzdłuż Kanału Augustowskiego
aż po granicę Prus Wschodnich.

Od połowy lipca 1919 pułk bierze udział w ofensywie na Mińsk.

Od końca sierpnia 1919 roku do marca 1920 roku pułk przebywa na polsko-litewskiej linii demarkacyjnej. Po zluzowaniu zostaje przetransportowany do Kalenkowicz i stąd wyrusza na ” wyprawę kijowską”. 25 kwietnia zajmuje Owrucz, a 28 kwietnia rusza
w kierunku Malina i wykonuje uderzenie na stację kolejową.

11 maja pułk obsadził stanowiska na przedmościach Kijowa, w rejonie Browary – Kniażyce. Tu przez wiele dni odpierał ataki Rosjan, którzy starali się wyprzeć oddziały pułku za Dniepr. Także wypad na Trebuchowo zakończył się sukcesem.

Na skutek przerwania się armii konnej Budionnego na tyły 3 Armii, oddziały polskie rozpoczęły odwrót spod Kijowa. Pułk prowadził działania opóźniające. Walczył nad Uszą, stoczył zacięty bój o Owrucz. Mimo zwycięstwa, zmuszony był cofnąć się dalej. Bronił Skorodna, a 22 czerwca rozbił brygadę piechoty rosyjskiej, zadając jej wielkie straty i zdobywając 12 karabinów maszynowych.

W latach 1919–1920 zginęło w walkach 262 oficerów i szeregowych. Największe skupiska mogił żołnierzy pułku znajdowały się w Lidzie oraz w Borkowie i m. Rudnia Nikołajewska za Kijowem.

Za bohaterstwo w walce 42 żołnierzy odznaczono Krzyżem Srebrnym Orderu Wojskowego Virtuti Militari, a 243 – Krzyżem Walecznych. Także sztandar jednostki został uhonorowany Orderem „Virtuti Militari” V klasy.

W okresie międzywojennym 41 pułk piechoty stacjonował na terenie Okręgu Korpusu Nr III w Suwałkach, a kadra batalionu zapasowego w Grodnie. Wchodził w skład 29 Dywizji Piechoty. 

Na podstawie rozkazu wykonawczego Ministerstwa Spraw Wojskowych do Departamentu Piechoty o wprowadzeniu organizacji piechoty na stopie pokojowej PS 10-50 z 1930 roku, w Wojsku Polskim wprowadzono trzy typy pułków piechoty. 41 pułk piechoty zaliczony został do typu II pułków piechoty (tzw. wzmocnionych). W każdym roku otrzymywał około 845 rekrutów. Stan osobowy pułku wynosił 68 oficerów oraz 1900 podoficerów i szeregowców. Na czas wojny przewidywany był do pierwszego rzutu mobilizacyjnego. W okresie zimowym posiadał dwa bataliony starszego rocznika i batalion szkolny, w okresie letnim zaś trzy bataliony strzeleckie. Jego stany były wyższe od pułku „normalnego” (typ I) o ok. 400-700 żołnierzy[5].

Dowódcy pułku
Zastępcy dowódcy pułku
Kwatermistrzowie
  • kpt. / mjr piech. Stanisław Nosowski (10 VII 1922– 1924 → dowódca II baonu)
  • mjr / ppłk piech. Wacław Kaj (X 1924– V 1927 → zastępca dowódcy 9 pp Leg.)
  • mjr piech. Wincenty Antoni Zbyszewski (V 1927– 1928)
  • mjr piech. Aleksander I Matusiewicz (do XII 1932 → komendant placu Inowrocław])
  • mjr piech. Fidelis Teofil Włodarski (XII 1932– IV 1935 → dowódca baonu)
  • mjr piech. Kazimierz Marian Wyziński (IV– VIII 1935 → komendant PKU Suwałki)
  • mjr / ppłk piech. Wacław Makatrewicz (VIII 1935[21] – 1936 → zastępca dowódcy 28 pp)
Oficerowie pułku
41 obwód przysposobienia wojskowego „Suwałki”
  • kmdt obwodowy PW – mjr piech. Roman Piotr Karolczyk
  • kmdt powiatowy PW Suwałki –por. kontr. piech. Tadeusz Władysław Szubski
  • kmdt powiatowy PW Augustów – por. kontr. piech. Józef Kondratowicz

Kawalerowie Orderu Virtuti Militari

Żołnierze odznaczeni Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari za wojnę 1918-1921.
W nawiasach podano numer krzyża:

  1. Chorągiew pułku
  2. sierż. Franciszek Bekielewski
  3. ś.p. kpt. Wiktor Biretto
  4. ppor. Józef Bizio
  5. por. Czesław Cierpicki
  6. pchor. Stanisław Chmielewski
  7. pchor. Ludwik Gasztowt
  8. por. Adolf Galinowski
  9. por. Waldemar Herloff
  10. por. Michał Hurczyn
  11. por. Wacław Iwaszkiewicz
  12. mjr Stanisław Juszczacki
  13. kpr. Piotr Komar
  14. sierż. Michał Kowalski
  15. plut. Franciszek Kubat
  16. plut. Michał Kupstas
  17. sierż. szt. Stefan Kuligowski
  18. ppor. Bolesław Lenczowski
  19. por. Klemens Lutostański
  20. sierż. szt. Michał Łazarski
  21. por. Wacław Makatrewicz
  22. por. Józef Maciejowski
  23. st. szer. Michał Makarczyk
  24. sierż. szt. Franciszek Nieczkowski
  25. plut. Antoni Morawski
  26. kpr. Piotr Matukin
  27. kpr. Adolf Matukin
  28. mjr Ignacy Oziewicz
  29. kpt. Konstanty Pereświet-Sołtan
  30. plut. Wincenty Przybylski
  31. st. szer. Aleksander Romalowski
  32. plut. Marcin Rola
  33. kpr. Józef Rozmysłowski
  34. por. Kazimierz Rutkowski
  35. por. Ludwik Smoleń
  36. pchor. Witold Świda
  37. por. Wacław Wilniewczyc
  38. por. Władysław Wiecierzyński
  39. ppor. Edward Witliński
  40. pchor. Franciszek Trzankowski
  41. sierż. Jan Zaleski
  42. sierż. szt. Mikołaj Zagórski
  43. por. Edward Tadeusz Żórawski

Obsada personalna we wrześniu 1939

  • dowódca – ppłk Kazimierz Wyderko
  • I adiutant – kpt. Stanisław Czupryna
  • II adiutant – NN
  • oficer informacyjny – NN
  • oficer łączności – kpt. Ignacy Lubowski
  • kwatermistrz – kpt. Mieczysław Żukowski
  • oficer płatnik– NN
  • oficer żywnościowy – ppor. rez. Karol Stanisław Pigłosiewicz
  • naczelny lekarz – kpt. dr med. Stanisław Gierałtowski
  • kapelan – st. kap. rez. ks. Bolesław Cieciuchowski
  • dowódca kompanii przeciwpancernej – por. Kazimierz Orłowski
  • dowódca plutonu artylerii piechoty – por. Teodor Albrecht
  • dowódca kompanii zwiadowców – NN
  • dowódca kompanii technicznej –
  • dowódca kompanii gospodarczej – kpt. adm. Stanisław Siedlecki
  • dowódca plutonu pionierów – kpt. Antoni Szypiński
  • dowódca plutonu przeciwgazowego – NN
  • dowódca I batalionu – mjr Edward Euzebiusz Billik
  • adiutant batalionu – NN
  • dowódca 1 kompanii strzeleckiej – mjr Edward Józef Roth
  • dowódca 2 kompanii strzeleckiej – kpt. Piotr Zadrowski
  • dowódca 3 kompanii strzeleckiej – por. Władysław Szymborski
  • dowódca 1 kompanii cekaemów – kpt. Marcin Borek
  • dowódca II batalionu – mjr Roman Zagłoba-Kaniowski
  • adiutant batalionu – por. Józef Golik
  • dowódca 4 kompanii strzeleckiej – por. Józef Sawicki
  • dowódca 5 kompanii strzeleckiej – por. Władysław Roszko
  • dowódca 6 kompanii strzeleckiej – kpt. Stanisław Łaganowski
  • dowódca 2 kompanii cekaemów – por. Marian Franciszek Worek
  • dowódca III batalionu – mjr Kazimierz Buncler
  • adiutant batalionu – NN
  • dowódca 7 kompanii strzeleckiej – ppor. Witold Stefan Mirowski
  • dowódca 8 kompanii strzeleckiej – por. Zygmunt Borucki
  • dowódca 9 kompanii strzeleckiej – por. rez. Jan Jagłowski
  • dowódca 3 kompanii cekaemów – kpt. Stefan Sommer

Symbole pułkowe

3 czerwca 1923 roku gen. Aleksander Osiński wręczył pułkowi chorągiew ufundowaną przez mieszkańców powiatów Suwałki i Augustów.

Odznaka pamiątkowa

Odznaka pierwotnie miała kształt owalnej tarczy, na której umieszczono orzeł państwowy oraz wpisano numer i inicjały „41 SPP”. Jednoczęściowa – wykonana w tombaku srebrzonym i oksydowanym, bez emalii. Wymiary: 42×26 mm. Wykonanie: J. Rontensztejn – Suwałki

7 września 1927 roku Minister Spraw Wojskowych marszałek Polski Józef Piłsudski zatwierdził wzór i regulamin nowej odznaki pamiątkowej. Odznaka o wymiarach 45×30 mm ma kształt tarczy pokrytej granatową emalią z żółtym obramowaniem. Na tarczy umieszczony jest srebrny orzeł trzymający rozwiniętą chorągiew z wizerunkiem Krzyża Orderu Virtuti Militari. U dołu numer „41” i gałązki dębowe. Odznaka dwuczęściowa, wykonana w srebrze, emaliowana, łączona pięcioma nitami. Na rewersie próba srebra, numer i imiennik grawera „IM” – Józefa Michrowskiego z Warszawy. Autorem projektu odznaki był major Bronisłąw Sylwin Kencbok (1898-1940), zamordowany w Charkowie.

23 listopada 1937 roku Minister Spraw Wojskowych generał dywizji Tadeusz Kasprzycki zatwierdził nowy wzór i regulamin nowej odznaki pamiątkowej.
Odznaka o wymiarach 33×33 mm ma kształt krzyża (wzorowana na odznakach pułków piechoty Legionów). Centrum odznaki stanowi okrągła tarcza z monogramem „JP”.
Od tarczy odbiegają topory z cyfrą pułkową „41” i cztery wici – strzały. Odznaka oficerska, jednoczęściowa, wykonana w srebrze, oksydowana. Na rewersie próba srebra, inicjały grawera „IM” – Józefa Michrowskiego z Warszawy[46].

Odznaka żałobna

26 czerwca 1935 roku Minister Spraw Wojskowych „w celu uczczenia i utrwalenia pamięci Marszałka Józefa Piłsudskiego w pułkach: 1 szwoleżerów, 41 i 66 piechoty, których Szefem był Zmarły Marszałek oraz dla Korpusu Kadetów Nr 1, który w tytule swoim nosi Nazwisko Marszałka Piłsudskiego – ustanowił stałą oznakę żałobną”. Oznakę stanowiła czarna obwódka, średnicy 3 mm, złożona z podwójnego czarnego sznura – jedwabnego u oficerów i podoficerów zawodowych, a bawełnianego u szeregowców i kadetów – przyszyta
do krawędzi lewego naramiennika kurtki i płaszcza, i noszona stale w służbie i poza służbą do wszystkich rodzajów ubioru wojskowego. źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/41_Suwalski_Pu%C5%82k_Piechoty 

Przemówienie wygłoszone przez syna Żołnierza Bitwy Niemeńskiej

Poniżej prezentujemy cały tekst przemówienia jakie wygłosił Jan Puścian
syn Żołnierza Bitwy Niemeńskiej.

Drodzy Rodacy!

Zebraliśmy się tutaj dla uczczenia setnej rocznicy zapomnianej,  ale jakże ważnej historycznie bitwy nad Niemnem, bitwy zwycięskiej, która dopełniając Victorię Warszawską spowodowała całkowite rozgromienie bolszewickiego najeźdźcy. Nasi przodkowie w ciągu 123 lat zniewolenia niejednokrotnie zrywali się do walki o niepodległość, lecz ich marzenia ziściły się w pełni dopiero we wrześniu 1920 roku. Jesteśmy dumni i wdzięczni,
że ich krwawa ofiara udaremniła sowieckie plany pozbawienia naszej Ojczyzny ledwie
co odzyskanej suwerenności, oraz przeniesienia na Zachód Europy zbrodniczej ideologii komunizmu. Co do rangi i znaczenia bitwy Niemeńskiej, porównywanej przez niektórych do wiktorii wiedeńskiej, jeden z głównych jej uczestników, szef sztabu II Armii Wojska Polskiego mjr Tadeusz Kutrzeba, napisał: „Bitwa nad Niemnem, rozpoczęta 20 września, trwała nieomal bez przerw do 18 października, tj. do chwili zawieszenia broni. Był to jeden nieprzerwany łańcuch bojów, prowadzonych z jedną konsekwentną myślą przewodnią Naczelnego Wodza, który świadomie łączy warunki operacyjne z postulatami politycznymi: bije wroga, wykreśla granice Ojczyzny i zmusza nieprzyjaciela do podpisania zawieszenia broni, jako wstępu do zawarcia pokoju. W świetle późniejszych badań historycznych wydawać się może, że bitwę nad Niemnem należy uważać za dalszy ciąg ofensywy sierpniowej, która trwała od 14 do 23 sierpnia. Czterotygodniowa przerwa między tymi głównymi epizodami polskiego wysiłku zbrojnego 1920 roku nie wystarczyła na zupełną reorganizację pobitej pod Warszawą armii Rosji bolszewickiej tak, że z tej właśnie przyczyny można by uważać ofensywę wrześniową, niemeńską, za wykorzystanie zwycięstwa sierpniowego. Z drugiej zaś strony, jeżeli się rozważy, że armia polska przeszła również tylko nieznaczną i niezupełną reorganizację, trwającą dla najdłużej „odpoczywających” oddziałów tylko około dwóch tygodni oraz, że przeciwnik uważał siły polskie za tak wyczerpane, iż nie tylko nie będą one w stanie pójść naprzód, ale nawet nie potrafią się obronić i ponieważ zgodnie z tą oceną zamierzał – co stwierdzają źródła sowieckie – ostatecznie, ponownie uderzyć na Polskę, – ofensywa niemeńska nabiera charakteru samodzielnej bitwy w pełnym słowa znaczeniu”.

W przedmowie Wandy Piłsudskiej oraz jej siostry Jadwigi Piłsudskiej – Jaraczewskiej
do opracowanej przez zespół historyków pod redakcją Marka Tarczyńskiego 1700 stronicowej książki „Bitwa Niemeńska 1920” czytamy, że – bitwa ta nazwana też bitwą nad Niemnem nie jest tak popularna w tradycji polskiej jak bitwa warszawska, która oddaliła śmiertelne zagrożenie od Polski i od całej Europy w sytuacji wydawało się beznadziejnej, którą rozumiała i odczuwała duża część społeczeństwa polskiego. Bitwa niemeńska rozegrała się na kresach RP, z dala od ośrodków kształtujących opinię publiczną. Jakkolwiek zwycięstwo nad Niemnem zmusiło Rosjan do zawarcia pokoju, a rozwiązania operacyjne nie ustępują bitwie warszawskiej, w świadomości społeczeństwa są mało znane.

Norman Davies zaś w swoim dziele „Orzeł biały czerwona gwiazda” napisał: „dla tych, którzy oceniają bitwy w kategoriach estetyki planu, bitwa nad Niemnem stanowi przykład najpiękniejszej konfiguracji w całej wojnie”. Oczywiste jest, że temat batalii nadniemeńskiej po roku 1945 był absolutnie zakazany przez ówczesne władze PRL-u, ale milczenie o tym po roku 1989 jest zupełnie niezrozumiałe, zwłaszcza dla potomków żołnierzy, którzy stanęli do boju kończącego dwuletnie zmagania Polaków z bolszewicką nawałą usiłującą podbić dopiero co odrodzoną Polskę. Nadszedł czas byśmy jako spadkobiercy myśli patriotycznej
i żołnierskiego wysiłku tamtych pokoleń przywrócili pamięć i doniosłość ich zmagań.

Po porażce Armii Czerwonej pod Warszawą, sytuacja polityczna i militarna Polski z dnia
na dzień stawała się coraz bardziej niekorzystna, głównie ze względu na przewagę bolszewików w rezerwach wojennych. Dowodzący Frontem Zachodnim generał Michaił Tuchaczewski przekonał swoich moskiewskich mocodawców iż wycieńczone,
nie posiadające rezerw Wojsko Polskie będzie łatwe do pokonania. Po tym jak 19 sierpnia 1920 roku w Mińsku strona sowiecka przedstawiła delegacji polskiej upokarzające warunki zawarcia traktatu pokojowego, odzyskana niespełna dwa lata wcześniej polska niepodległość zawisła na włosku i ostateczna konfrontacja militarna stała się nieuniknioną. Zatrzymane na linii Niemna, Szczary i Świsłoczy w połowie września cztery uzupełniane słanymi z głębi Rosji świeżymi dywizjami sowieckie armie, miały 25-tego zaatakować ponownie.       Marszałek Józef Piłsudski, ubiegając te zamiary, przy wsparciu sztabu wywodzących się z armii zaborczych wybitnych oficerów zaplanował śmiałą operację oskrzydlenia przeciwnika pewnego siebie przewagą potencjału wojskowego oraz przeświadczeniem o słabości Polaków. 20 września, przegrupowane po bitwie warszawskiej Wojsko Polskie w składzie II Armii gen. Edwarda Rydza Śmigłego na lewym skrzydle oraz IV Armii gen. Leonarda Skierskiego na prawym, mając za sobą 30 tysięczny odwód, natarło  na przygotowujących się do uderzenia bolszewików.

22 września 1 DP Legionów wyzwoliła Sejny. Po tygodniu zaciekłych walk, kawaleria generała Krajowskiego z sąsiedniego frontu na południu zajęła Pińsk, dzięki czemu polska ofensywa galicyjska połączyła się z natarciem znad Niemna, odcinając odwrót IV Armii sowieckiej. Tuchaczewski nakazał swoim wojskom wycofanie się. Wojsko Polskie ruszyło
w pościg za bolszewikami, by zgodnie z wytycznymi Naczelnego Wodza do czasu zawieszenia broni zająć jak najwięcej okupowanego terytorium dawnej Polski i powrócić na pozycje z poprzedniej zimy. Z opowieści mojego taty pamiętam jak to wyglądało.
Była już późna dżdżysta jesień, tabory nie nadążyły za wojskiem – tata wraz z głodnymi, obdartymi towarzyszami broni, żywiąc się pozostałymi na pustych polach głąbami
z kapusty oraz wodą ze śladów końskich kopyt powrócił do swojej jednostki. Potem przydzielony na strażnicę w Nowej Wilejce rozpoczął służbę na granicy z Sowiecką Rosją.

12 października 1920 roku delegacje Sejmu i Rządu Rzeczypospolitej oraz delegacja rządu Rosyjskiej Federacji Socjalistycznej Republiki Radzieckiej  zawarły w Rydze zawieszenie broni, które weszło w życie 18 października, a 18 marca następnego roku, podpisano pokojowy traktat ryski, który wytyczył granicę polsko-radziecką. Polska odzyskała 114 tyś.km2 dawnego terytorium wraz z ok. czterema mln. ludności oraz otrzymała zobowiązania reparacyjne, z których bolszewickie państwo nigdy się nie wywiązało.
Z ustaleń członków Okręgu Stołecznego Związku Oficerów Rezerwy RP imieniem Marszałka Józefa Piłsudskiego, od 2008 roku badających ślady bitwy niemeńskiej wynika,
że na Podlasiu, Litwie i Białorusi, z roku na rok budzi się coraz większa świadomość potrzeby upamiętnia bohaterów tamtego zwycięstwa. Potwierdzają to zarówno o
dnawiane na licznych cmentarzach kwatery wojskowe, jak i wspomnienia ludności, zwłaszcza na terenach obecnej Białorusi. W sierpniu ub. roku, w ramach podróży „Szlakiem Bitwy Niemeńskiej”, odwiedziliśmy tam wiele miejsc pochówku, na których kamienie zdają
się wołać o narodową pamięć dla obrońców naszej Ojczyzny z wojny polsko – bolszewickiej. Wiele lokalnych społeczności przystąpiło do odnawiania zapomnianych, częstokroć zdewastowanych przez komunistyczne władze, wojskowych kwater poległych
w tej krwawej batalii żołnierzy II RP. Także w Polsce w licznych kościołach i na cmentarzach ludność upamiętniła biorących w niej udział rodaków. Kilka pomników wzniesiono
na Podlasiu. Najokazalszym z nich jest ten na Berżnickim cmentarzu, którym obecne pokolenia Sejneńszczyzny uczciły wyzwolicieli, znajdujących się w bardzo trudnym w 1920 roku położeniu swoich „ojców”. Szanowni Państwo, z ufnością że dzisiejsza uroczystość przyczyni się do umocnienia wśród obecnych i przyszłych pokoleń wartości, dzięki którym wiek temu nasi przodkowie odparli bolszewicką nawałę, dziękuję Wójtowi Gminy Sejny Panu Dariuszowi Łostowskiemu za honor wystąpienia w ich imieniu.

Chwała bohaterom Bitwy Niemeńskiej.

                                                                                    Jan Puścian

„Polak, Wegier, dwa bratanki i do szabli, i do szklanki” „Langyel, Magyar – két jó barát, együtt harcol, s issza borát”

 

(grafika źródło: https://kultura.gazetaprawna.pl/galerie/1030209,duze-zdjecie,1,polak-wegier-dwa-bratank-stosunki-polsko-wegierskie.html)

12 sierpnia 1920 roku na stację kolejową w Skierniewicach dociera pierwszy transport
z pomocą wojskową jaką rząd Królestwa Węgier premiera Pála Teleki przekazał nieodpłatnie przez Rumunię walczącej z bolszewicką nawałą Polsce.

Na przekazaną pomoc składały się: 61.000.000 sztuk naboi karabinowych, amunicja artyleryjska, 30.000 karabinów Mauser wraz z kilkoma milionami części zapasowych,
440 kuchni polowych, 80 pieców polowych.

Podczas gdy Polska armia wycofywała się pod naporem najeźdźcy żadne państwo zachodnie nie udzieliło jej pomocy między innymi z powodu wznieconych przez komunistów strajków portowców i robotników.

Mając na uwadze iż 13 sierpnia rozpoczęła się trwająca do 25 sierpnia bitwa warszawska wsparcie militarne i polityczne udzielone przez Królestwo Węgier miało niemały wpływ
na jej przebieg i ostateczny sukces jaki odniosły wojska polskie.

Przyjaźń Polsko-Węgierska trwająca przez stulecia uwidoczniła się również w 1939 roku kiedy to III Rzesza wywierając presję na rząd Węgier usiłowała wciągnąć go w koalicję przeciw II RP. W przeddzień agresji na Polskę hrabia Telehi pisał do Adolfa Hitlera w liscie
z 24 lipca 1939 roku: „Aby uniknąć możliwości wszelkiej fałszywej interpretacji mojego listu mam zaszczyt oświadczyć Ekscelencji ponownie, że w obecnym stanie rzeczy Węgry,
z uwagi na względy moralne, nie mogą przedsięwziąć żadnej akcji militarnej przeciw Polsce”. Nieco wcześniej premier Teleki na podobną propozycję odpowiedział: Prędzej wysadzę nasze linie kolejowe, niż wezmę udział w inwazji na Polskę. Ze strony Węgier
jest sprawą honoru narodowego nie  brać udziału w jakiejkolwiek akcji zbrojnej przeciw Polsce”. Regent Miklós Horty nakazał zaminowanie tuneli kolejowych i ich wysadzenie
w przypadku próby przedarcia się Niemców siłą. Mimo protestów Berlina, Madziarzy udzielili pomocy 150.000 żołnierzom i cywilom którzy po agresji ZSRR na Polskę zmuszeni zostali do ucieczki.

Kiedy 23 października 1956 roku antykomunistyczna rewolucja rozgorzała na Węgrzech,
a którą Armia Czerwona stłumiła pod gąsienicami czołgów, naród polski spontanicznie rozpoczął zbiórkę dla węgierskich braci. 11.196 honorowych dawców krwi z całego kraju zgłosiło się by oddać krew. Powstawały komitety pomocy Węgrom, uzbierano 44 tony medykamentów i artykułów pierwszej potrzeby które 15 samolotami przetransportowano na Węgry. Szacunkowa wartość przekazanej pomocy oceniana jest na 2.000.000 ówczesnych dolarów amerykańskich. Spontaniczna zbiórka przewyższyła nawet pomoc udzieloną przez rząd Stanów Zjednoczonych.

12 marca 2007 roku parlament Węgier uznał 23 marca Dniem Przyjaźni
Polsko-Węgierskiej, a cztery dni później taką samą uchwałę przyjął polski sejm.

Zbrodnia w Dzierwanach i Kleszczówku a szanowany obywatel RFN

Nigdy nie ukarani….

Na Suwalszczyźnie w czasie II wojny światowej w latach 1939-1945, Niemcy dokonali szeregu zbrodni na obywatelach polskich niezależnie od wyznań i narodowości, do dziś w większości przypadków zbrodniarze nie zostali w żaden sposób ukarani, nawet symbolicznie. Jednym ze znanych zbrodniarzy który dopuszczał się masowych zbrodni na terenie Suwalszczyzny oraz białostoczyzny za co po wojnie został osądzony i skazany na karę śmierci był szef suwalskiego gestapo SS-Hauptsturmführer Waldemar Macholl. Inny pomniejsi zbrodniarze z reguły uniknęli kary. Czytaj dalej Zbrodnia w Dzierwanach i Kleszczówku a szanowany obywatel RFN

Sowieci, ubecy i milicjanci na Suwalszczyźnie 1944-1945

Dokumenty, których fragmenty prezentuję poniżej (w formie oryginalnej), są wewnętrznymi dokumentami Urzędu Bezpieczeństwa, Milicji lub innych instytucji, wytworzonymi w latach 1944-45 czyli w czasie ,,instalowania się” i pierwszego okresu ,, utrwalania” tzw. ,,Władzy Ludowej” na terenie powiatów Augustów i Suwałki. Nie były zapisami, które miały ujrzeć światło dzienne, trafić do podręczników czy ogólnodostępnych archiwów. Pokazują one bowiem  kto i jak naprawdę  rządził na ,,wyzwolonym” terenie i jaki był stosunek społeczeństwa do nowego ustroju, jego funkcjonariuszy i tzw. ,,sojuszników”.

Czytaj dalej Sowieci, ubecy i milicjanci na Suwalszczyźnie 1944-1945