Suwalszczyzna w ogniu walk II wojny światowej – Raczki 1944/45

173 Dywizja Strzelecka, z 71 Strzeleckiego Korpusu, z 31 Armii, 3 Frontu Białoruskiego.

Radziecka 173. Dywizja Strzelecka na teren Suwalszczyzny wkroczyła w dniu 29.07.1944 r., w wyniku ofensywy Kowieńskiej. Ofensywa była prowadzona w dniach od 28 lipca do 20 sierpnia 1944 r. Ze wschodniej części Suwalszczyzny Niemieckie wojska wycofywały się na zachód w dniach od 29.07.1944 do 03.08.1944, następnie zatrzymały się na z góry przygotowanych liniach obrony i przeszły do walk obronnych.

W skład 173. Dywizji Strzeleckiej wchodziły następujące jednostki:

  • 1311,1313,1315 – strzeleckie pułki
  • 979 – artyleryjski pułk
  • 252 – oddzielny przeciw lotniczy i przeciw czołgowy dywizjon
  • 179 – (478) – kompania zwiadowców
  • 220 – batalion saperów
  • 426 – oddzielny batalion łączności
  • 282 – medyczno sanitarny batalion
  • 71 – oddzielna kompania ochrony chemicznej
  • 313 – kompania transportowa
  • 270 – polowa piekarnia
  • 151 – dywizjonowy weterynaryjny lazaret
  • 1795 – poczta polowa
  • 1752 – polowa kasa Gosbanka

31. Armia biorąca udział udział w Ofensywie Kowieńskiej w dniu 08.08.1944 r. otrzymała rozkaz aby zatrzymać się na linii Rosienie (Litwa), zachodni brzeg jeziora Szelment Mały, wzgórze 252,1, Nowa Wieś,zachodni brzeg jeziora Pierty, jezioro Wigry, Tobołowo, Podserski Las, Sucha Rzeczka, Jezioro Studziennicze, następnie przejść do obrony i przygotować się do dalszego ataku na Prusy Wschodnie. Radziecka 173. D. S zajęła front na linii wieś Czerwonka, Bilwinowo, Nowa Wieś, jezioro Pierty. Po przeciwnej stronie frontu stanęła niemiecka 170.Dywizja Piechoty ze składu 4. Armii

Radziecka dywizja w trakcie Ofensywy Kowieńskiej poniosła znaczne straty w stanie osobowym i już na terenie Suwalszczyzny otrzymała uzupełnienie w liczbie 486 żołnierzy. Wszyscy radzieccy żołnierze z uzupełnienia wcześniej przebywali w niemieckiej niewoli i za to rozkazem SMIERSZU nr 0230 z dnia 5 sierpnia 1944 zostali skazani na służbę w karnych kompaniach na czas od 2 do 3 miesięcy. Na trzy miesiące skazywani byli żołnierze którzy służyli w niemieckich służbach pomocniczych np. w organizacji TODT. Większość z nich została wyzwolona z niemieckiej niewoli na terenie Białorusi i ponownie wcielona do Armii Radzieckiej w Mińsku w dniu 7 lipca 1944.

Wcieleni karnie żołnierze służyli w 135 i 140 Oddzielnej Armijnej Karnej Kompanii. Obydwie karne kompanie do połowy sierpnia zostały zdziesiątkowane w krwawych walkach z Niemcami w rejonie wsi Bilwinowo, Osoka, Polule, Nowa Wieś. Większość żołnierzy poległa zaledwie kilka dni po wcieleniu do karnych kompanii. Przykładem może być żołnierz o nazwisku Jaskiewicz Władysław Antonowicz (Яскевич Владислав Антонович ur. 1894) który wraz z 20 innymi żołnierzami poległ w dniu 07.08.1944 r. pod wsią Osoka (obecnie Polule). Przeżył równo jeden miesiąc od wcielenia do armii.

Fot. Radziecki rozkaz SMIERSZU nr 0230 z dnia 5 sierpnia 1944, lista skazanych na służbę w karnych kompaniach walczących w 173. Dywizji Strzeleckiej.

Po zakończonej Ofensywie Kowieńskiej przygotowania radzieckich wojsk do ataku na Prusy wschodnie trwały od sierpnia do połowy października. W tym czasie radzieckie dowództwo nie ograniczało się tylko do działań bojowych, na podstawie danych wywiadowczych przygotowało trzy możliwe warianty niemieckiego kontrataku tj. wariant „Suwałki”, wariant „kombinowany” i wariant „północny” Wszystkie możliwe niemieckie kontrataki zostały szczegółowo opisane pod względem dowodzenia, użycia jednostek, kierunków niemieckich ataków. Radzieckie warianty miały na celu z góry rozpracować jak Niemcy mogą uderzyć na radzieckie jednostki i jak temu z wyprzedzeniem przeciw działać.

W dniach od 26.09.1944 do 03.10.1944, 31. Armia prowadziła operację zdobycia strategicznego wzgórza 251,2 (Jesionowa Góra) Operacja była zaplanowano jako skoordynowany atak dwóch dywizji na niemieckie linie obronne, 173. D. S atakowała lewą flankę niemieckich linii w rejonie wsi Bilwinowo z głównym zadaniem zdobycia wzgórza 195,2, natomiast 352. D. S atakowała bezpośrednio wzgórze 252,1. Mimo użycia dwóch dywizji, operacja zakończyła się fiskiem, obie dywizje 173 i 352 nie przełamały niemieckich dywizji, tracąc łącznie około 1000 zabitych żołnierzy.

Rusza ofensywa…

W dniu 16.10.1944 roku ruszyła kolejna radziecka Ofensywa Gubińsko – Gołdapska, prowadzona przez cały 3 Front Białoruski, była wymierzona głównie w siły niemieckiej 4 Armii pod dowództwem gen. Friedricha Hossbacha oraz 3 Armii pancernej pod dowództwem generała pułkownika Erharda Rausa, z niemieckiej grupy Armii Centrum pod dowództwem generała Georga Hansa Reinhardta. W kierunku na Suwałki nacierała radziecka 173. D.S gdzie starła się z niemiecką 170. Dywizją Piechoty. Na początku ofensywy dywizja przechodzi pod dowództwo 36. Strzeleckiego Korpusu pod dowództwem generała Konstantina Iwanowicza Prowałowa- (генерал Константин Иванович Провалов)

Dywizja otrzymała rozkaz do ataku na niemieckie pozycje 18.10.1944 r. o godz. 19.00, od dowódcy 36. Strzeleckiego Korpusu, generała Konstantina Iwanowicza Prowałowa, atakować miała na linii wsi Czerwonka – Bilwinowo w kierunku na Suwałki. Atak zaczął się od 30 minutowego obstrzału artyleryjskiego przedniego skraju niemieckich pozycji w rejonie wsi Czerwonka, Bilwinowo, Polule. Następnie do ataku ruszyły oddziały piechoty które napotkały duży opór niemieckich sił. Z powodu ciemności radziecka artyleria nie mogła skutecznie koordynować ostrzału wrogich pozycji i w rezultacie atak piechoty załamał się.

Z rana następnego dnia dowódca 173. D.S pułkownik Klimahin Siergiej Efimowicz, -(полковник Климахин Сергей Ефимович) rozkazał przegrupować siły i atakować drugi raz o godz. 16.00, po 20 minutowym ostrzale niemieckich pozycji, atakował 1311. Strzelecki Pułk, dodatkowo atakowały dwie karne kompanie 136 i 140. Oddzielne Armijne Karne Kompanie, w rezultacie zażartego boju, przy stratach sięgających około 50 zabitych żołnierzy, udało się radzieckim żołnierzom wedrzeć do pierwszej linii niemieckich okopów oraz zdobyć strategiczne wzgórze 195,2 w rejonie wsi Bilwinowo, z którego była możliwość ostrzału niemieckiej flanki oraz drugiej linii niemieckich okopów. Niemcy z powodu niekorzystnej sytuacji rozpoczęli odwrót po zapadnięciu ciemności 20.10.1944 r.

W sztabie radzieckiego 36. Strzeleckiego Korpusu, dowodzonego przez generała Konstantina Iwanowicza Prowałowa zapadały szybkie i zdecydowane decyzje, jak zdobyć błyskawicznie miasto Suwałki, opisywane w wielu meldunkach jako jeden z najważniejszych węzłów komunikacyjnych i zaplecza, potrzebnego do prowadzenia dalszej ofensywy na Prusy Wschodnie. I tak 20 października, o godz. 21.00 generał Prowałow wydał rozkaz dowódcy 173. D. S aby ten kontynuował dalszy atak w kierunku wsi Krzemianka, Biała Woda, Żywa Woda. Po zdobyciu wskazanych wsi, wszystkie jednostki miały być gotowe do ponownego ataku o godz. 1.00 w nocy 21 października i z nastaniem dnia sforsować rzekę Czarną Hańczę w rejonie wsi Osowa oraz na wschód od wsi Krzywólka i kontynuować atak na rozwidlenie dwóch dróg prowadzących z zachodu na wschód w kierunku Suwałk. 21 października 1311 i cześć 1315. Strzeleckiego Pułku szybkim atakiem przekroczyli rzekę Czarną Hańczę, zajęli pierwszą linię niemieckich okopów i wyszli na szosę Osowa – Suwałki, kontynuowali atak i rano podeszli pod Suwałki. W mieście główne walki toczyły się w rejonie kościoła św. Aleksandra. 23 października siły radzieckie wykonały atak z północy na zachód celem okrążenia i odcięcia Niemcom drogi ucieczki w kierunku południowo zachodnim. Do zakończenia walk o miasto Suwałki, radziecka 173. D.S w trakcie ofensywy traci około 400 zabitych żołnierzy.

Pułkownik Klimachin rozkazuje…

W dniu 23 października 1944 r., około godz. 7.00, dogasły ostatnie chwile walk armii radzieckiej z wermachtem o miasto Suwałki. Od tej chwili miasto było w rękach radzieckich wojsk.

Kilka godzin później o godz. 13.25 w sztabie radzieckiej 173 D. S stacjonującej na północ od Suwałk sporządzono pierwszy meldunek sytuacyjny i wydano rozkazy następującej treści:

  1. . Wróg wycofuje się na z góry przygotowaną rubież obroną na zachód od rzeki Rospuda.
  2. 173 Dywizja Strzelecka, ma zająć rubież wzdłuż wsi Sidory, Rudniki, Chodorki i przejść do aktywnej obrony.

  3. Z prawej strony od jez. Garbas, jez. Sumowo do wsi Sidory na rubieży obronnej zajmą pozycje oddziały 352 Dywizji Strzeleckiej. Rozgraniczenie między dywizjami na linii wsi Wychodne, Sidory. Z lewej strony na rubieży wsi Chodorki, Rospuda, przejdą do aktywnej obrony oddziały 174 Dywizji Strzeleckiej.

  4. Dowódca nakazał: Stale bronić pozycji w rejonie Sidory, Rudniki, Chodorki dwoma pułkami, w rezerwie zostawić jeden pułk.

  5. 1315 Pułk Strzelecki ma przejść do aktywnej obrony rejonu wsi Sidory, po wschodnim brzegu rzeki Rospuda. Dowódcy pułku 1315 pułku Strzeleckiego mają rozlokować się we wsi Krukówek.

  6. 1313 Pułk Strzelecki ma przejść do aktywnej obrony na rubieży Małe Raczki, Chodorki, po wschodnim brzegu rzeki Rospuda. Dowództwo pułku 1313. Pułku Strzeleckiego ma rozlokować się we wsi Koniecbór.

  7. W rezerwie dowódcy dywizji zostaje 1311. Pułk Strzelecki, ześrodkowany w lesie na południowy zachód od wsi Franciszkowo. Ma być gotowy do odparcia kontrataku przeciwnika z kierunku Małe Raczki i Sucha Wieś.

  8. Dowódca dywizji rozkazuje dowódcom pułków: przeprowadzić zwiad w celu ustalenia gdzie znajdują się główne siły przeciwnika, przygotować rubież obrony, uporządkować tyły, oddziały inżynieryjne mają przygotować polowe umocnienia.

  9. Wszystkie zadania obronne mają być wykonane do godz. 18.00, 23.10.1944

  • Podpisane: Dowódca 173 Dywizji Strzeleckiej, pułkownik Klimachin

Wsie Żubrynek, Krukówek, Koniecbór radzieckie odziały zajęły o godz.18.00 23 października.

Fot. Linia frontu pod Raczkami 1944/1945

Złapać jeńca……..

Po rozkazie dowódcy dywizji pułkownika Klimachina(полковник Климахин), dowódcy pułków natychmiast przystąpili do zdobycia jak najwięcej informacji o pozycjach niemieckich w rejonie Raczek. Sprzyjało im szczęście i dość szybko udało im się pojmać do niewoli niemieckiego podoficera o nazwisku Engelgart z 7. Kompani 1123. Pułku Piechoty ze 558. Dywizji Piechoty. W trakcie przesłuchania jeniec wyjawił skład osobowy i uzbrojenie oddziałów broniących tego odcinka. Zeznał, że niemieckie kompanie miały do 70 żołnierzy, z czego tylko 50 brało aktywny udział w walce, w kompani były 2 ciężkie karabiny maszynowe i 6 lekkich karabinów maszynowych, automaty mieli tylko dowódcy oddziałów, zwykli żołnierze mieli karabiny, jedna kompania broniła do 2 km frontu.

Oprócz zeznań niemieckich jeńców rozpoznania dokonywały oddziały zwiadowcze które szczegółowo opisały niemieckie linie obronne. Według radzieckiego rozpoznania w pierwszej linii niemieckich okopów znajdowało się 10 betonowych schronów bojowych dla strzelców karabinów maszynowych na 2 – 3 km frontu, dodatkowo były przygotowane betonowe schrony w których Niemcy mogli chować się w czasie ostrzału artyleryjskiego. Przed przednim skrajem okopów były rozciągnięte druty kolczaste. Artyleria niemiecka składała się z 5 baterii 105 mm haubic, 3 baterie 150 mm haubic, 4 baterie armat przeciw pancernych 75 mm, 4 baterie moździerzy 119 mm, 4 baterie moździerzy 81 mm. Ogniowe pozycje artylerii znajdowały się na zachód od rzeki Rospuda, w rejonie wsi Wasilówka, Moczydły, Raczki Małe.

Dodatkowo w rejonie Dowspudy radzieccy żołnierze schwytali polaka służącego w Wermachcie, z 6 kompani, 1123 pułku, 558. Dywizji Piechoty, który zeznał że jego kompania zajmuje około 1,5 km linii frontu i ma na wyposażeniu dwa ciężkie karabiny maszynowe oraz dwa karabiny maszynowe mg34.

Piękny kościół o krok od ruiny……

Pod koniec października 1944 r. sztab artylerii 173.D. S przygotował szczegółową mapę niemieckich punktów ogniowych w rejonie Raczek, Raczek Małych, Dowspudy, z naniesionymi numerami dozorów i koordynatów do ostrzału przez radziecką artylerię. Takich punktów wytypowano 38, niepokojącym faktem było wytypowanie przez radzieckich zwiadowców raczkowskiego kościoła jako niemieckiego punktu dowodzenia i obserwacji, na mapie zapisano kościół pod numerem 952, nadano koordynat x- 85660, y- 16860 i wytypowano do ostrzału w dniu 29.10.1944 r.

Dowódca 173. D. S pułkownik Klimachin w dniu 27.10.1044 zatwierdził plan przygotowany przez dowódce dywizyjnej artylerii podpułkownika Kondratenkę aby w dniach 27.10.1944 – 31.10.1944 rozpocząć metodyczny ostrzał niemieckich pozycji. Wstępnie wytypowano, że ostrzelane zostaną rejony:

  • Raczki – 10 pocisków 76 mm, dziennie
  • Małe Raczki – 10 pocisków 76 mm, dziennie
  • Okop w rejonie wsi Chodzki – 20 granatów 82 mm, dziennie
  • Wieś Szkocja – 10 pocisków 76 mm, dziennie
  • Rozjazd dróg przy folwarku Dowspuda – 20 granatów, 82 mm dziennie
  • Po przednim skraju okopu w rejonie wsi Chodziki – 20 granatów, 82 mm, dziennie
  • Wzgórze nr 170,8 – 10 pocisków 76 mm

Pocieszającym faktem jest, że do stycznia 1945 roku Raczkowski kościół nie został więcej wytypowany do ostrzału przez artylerię, zmasowane ostrzały Raczek radziecka artyleria przeprowadziła jeszcze 2 i 5 listopada 1944 r.

 

Saperzy jeden dzień życia…

Poza systematycznym ostrzałem artyleryjskim obie strony toczyły cichą wojnę, na minowanie podejścia do własnych pozycji, równocześnie rozminowywały podejścia do wrogich pozycji. Bardzo dużo meldunków zawierało informacje o niemieckich próbach rozminowania podejść do radzieckich pozycji a także o nie udanych radzieckich próbach rozminowania podejścia do pozycji niemieckich. Regułą było, że obie strony w większości przypadków w nocy wykrywały wrogie grupy saperów przez oświetlenie terenu rakietnicami, następnie likwidowały je poprzez ostrzał moździerzowy i karabinów maszynowych.

Pod koniec listopada w radzieckich jednostkach zarządzono intensywne tematyczne szkolenia, w zależności od typu jednostki. I tak dla jednostek 979. Artyleryjskiego Pułku „Działania przy ataku czołgów przeciwnika” dla pułków strzeleckich : „Atak piechoty na ogniowe punkty przeciwnika i działania w głębi jego obrony” oraz „Oddziały piechoty w ataku na umocnione pozycje wroga i działania w głębi jego obrony”

Niemcy nie ograniczali się tylko do działań czysto militarnych, ciekawym faktem była działalność propagandowa, według radzieckich meldunków od strony Raczek, Niemcy za pomocą głośników agitowali do przechodzenia radzieckich żołnierzy na ich stronę, taka sytuacja miała miejsce w o godzinie 4.00 w dniu 23.11.1944, niemiecki głośnik był ustawiony 600 m na północny wchód od Raczek.

Wzgórze lejtnanta Morozowa….

W dniu 3 grudnia 1944 r. strona radziecka dokonała ataku na niemieckie pozycje w rejonie na północny wschód od wsi Chodźki. Atakowano w sile 60 żołnierzy z dwóch karnych kompani 135 i 140. Głównym celem ataku były okopy na wzgórzu w rejonie wsi Chodzi zajęte przez Niemców. Pod dowództwem lejtnanta Morozowa udało się radzieckim żołnierzom zająć wzgórze, przygotować się do niemieckich kontrataków. Na wzgórze prowadziła niemiecka linia okopów, którą przeciwnik mógł skrycie podejść i kontratakować, dowódcy rozkazano jak najszybciej przebudować niemieckie okopy, lejtnat Morozow otrzymał rozkazał aby zasypać niemiecki okop na długości około 20-30 m w ten sposób przerwać okop i drogę ataku na wzgórze,dodatkowo wykopano pozycje strzeleckie w kierunku niemieckich. Przebudowę oraz zasypany niemiecki okop widać na niemieckim zdjęciu lotniczym. Radzieckie dowództwo kazało za wszelką cenę utrzymać wzgórze, z powodu jego strategicznego znaczenia, w meldunkach napisano, że ze wzgórza można ostrzeliwać niemieckie pozycje z lewej i prawej strony, co doskonale widać na zdjęciu lotniczym. Trzy miesiące później lejtnant Morozow zginął w Ofensywie Styczniowej w dniu 13.02.1944, za czyny bojowe pod wsią Chodźki przez sztab 173.Dywizji Strzeleckiej został odznaczony Orderem Czerwonej Gwiazdy.

Fot. Niemieckie zdjęcie rozpoznania lotniczego wsi Chodziki z dnia 14.12.1944. Na zdjęciu w czarnych okręgach widoczne zasypane przez oddział lejtnanta Morozowa odcinki okopów na wzgórzu wcześniej zajętego przez siły niemieckie. www.herder-institut.de

Fot. Wzgórze w rejonie wsi Chodzi, w tym miejscu w dniu 03.12.1944 lejtnat Morozow z karną kompanią zdobył niemieckie okopy.

Od grudnia 1944 obie strony nie prowadziły poważniejszych działań zaczepnych, obie strony ograniczały się do wzajemnego systematycznego ostrzału z karabinów maszynowych oraz artylerii. Niemcy w zależności od dnia ostrzeliwali radzieckie pozycje od 3 do 5 karabinami maszynowymi, oraz wystrzeliwali od 50 do 100 pocisków artyleryjskich różnego rodzaju i kalibru, strona radziecka wystrzeliwała od 100 do 170 pocisków różnego rodzaju i kalibru. Dodatkowo radziecka dywizja na całej linii frontu pod Raczkami miała grupę 30 snajperów którzy według meldunku tylko dniu 27.11.1944 r. zabili 6 niemieckich żołnierzy. Stan osobowy na 1 km frontu w pierwszej linii wynosił 50-60 żołnierzy. Frontu broniły dwa pułki strzeleckie oraz trzy armijne karne kompanie 135, 140 i 141.Obrona dywizji składała się do pięciu linii okopów, przed przednim skrajem ustawiono druty kolczaste, min przeciwpancernych i przeciwpiechotnych ustawiono 1000 -1500 sztuk na 1 km frontu. Na wypadek przełamania pierwszej linii obrony przez niemieckie jednostki, zaminowano także przejścia między drugą trzecią i piątą linią okopów. Na koniec listopada 173 D. S liczyła 4688 żołnierzy, a cała 31 armia liczyła 43150 żołnierzy i oficerów. Dla porównania niemiecka 558. Dywizja Piechoty na koniec grudnia 1944, liczyła 2949 żołnierzy i oficerów, a cała niemiecka 4 . Armia liczyła 35789 żołnierzy i oficerów.

Niemcy atakują…

Pierwsze poważniejsze walki rozpoczęły się 19 grudnia, w tym dniu Niemcy wyprowadzili na całym odcinku frontu skoordynowany atak, na radzieckie pozycje. Dwa dni wcześniej wysunięte radzieckie posterunki zaczęły meldować dowódcom o niemieckich ruchach w strefie ziemi niczyjej, mających na celu wykonania przejść w polach minowych w kierunku radzieckich okopów. 19 grudnia o godz. 8.00 po wcześniejszym ciężkim ostrzale artyleryjskim pierwszej linii okopów, Niemcy przystąpili trzema grupami do ataku. Pierwszej linii radzieckich okopów bronił 1311. Pułk Strzelecki. Pierwsza grupa w sile 40 niemieckich żołnierzy atakowała z rejonu wsi Krukówek, druga grupa szturmowa Niemców atakowała siłą 30 żołnierzy z północy od wsi Rudniki, trzecia grupa szturmowa w sile 80 żołnierzy atakowała z rejonu folwarku Dowspuda. Po osłoną ciemności udało się Niemcom skrycie podejść do radzieckich okopów na odległość 40 -50 m. Przy wsparciu artylerii Niemcom udało się wykonać przejścia w radzieckich umocnieniach. Pierwsze dwie niemieckie grupy szturmowe w rejonie Krukówka i Rudnik zostały odparte za pomocą silnego ostrzału z karabinów maszynowych i artylerii, ponieśli znaczne straty i wycofali się do swoich okopów. Trzeciej grupie udało wedrzeć do okopów zajmowanych przez 2. Strzelecką Kompanię z 1311. Pułku Strzeleckiego i wybić ją. Na początku walki radzieccy oficerowie wpadli w panikę i nie potrafili zapanować nad własnymi oddziałami, żołnierze pozbawieni dowództwa ze strony dowódcy kompani w panice uciekli.

Poważnie jak na wojnie…

Po ataku niemieckim w rejonie Raczek Sztab 36. Korpusu Strzeleckiego postawił w stan gotowości 352. D. S w rejonie Bakałarzewa, 173. D. S w rejonie Raczek. O godz. 18.00, 19.12.1944 po zebraniu wszystkich informacji wywiadowczych sztab informował wszystkie jednostki o ruchach niemieckich wojsk w rejonie Bakałarzewa i Raczek, meldowano o przybyciu w rejon frontu posiłków w liczbie 1000 niemieckich żołnierzy. Z rejonu Raczek do pozycji radzieckich dochodził ryk czołgowych silników. W nocy z 19 na 20 grudnia oddziały radzieckie dostały rozkaz o zaminowaniu wszystkich własnych przejść w polach minowych. Dodatkowo wysłano oddziały zwiadowcze w celu zdobycia informacji o ruchach niemieckich wojsk. Radzieccy dowódcy otrzymali zdecydowany rozkaz aby nie dopuścić do rozminowania przez Niemców podejść do własnych pozycji. 926. Saperski Pułk i 1313. Pułk Strzelecki rano 20.12.1944 r. miał być gotowy do przeprowadzania kontrataku. Sytuacja stała się na tyle poważna, że dowódca 36. S.K przed spodziewanym niemieckim atakiem rozkazał dowódcom dywizji ulokować wszystkich oficerów politycznych w pierwszych liniach okopów w celu wzmocnienia morale żołnierzy. Wszystkich rezerwowych żołnierzy, wszystkich stopni, umieszczono przy punkach dowodzenia, aby w czasie walki mogli być jak najszybciej rozdysponowani do walki. Sąsiedniej 174. D. S dowódca korpusu rozkazał aby do walki włączyć rezerwowe oddziały przeciwpancerne, miały zająć pozycje w nocy z 19 na 20 grudnia, po jednej baterii na północ i południe od wsi Lipowo, i jedna 500 m na wschód od Lipowa, z zadaniem niedopuszczenia ataku czołgów w kierunku Sidory, Lipowo, Białe oraz Żubrynek, Lipowo, Podwysokie

Atak na Chodźki, raport sztabu 173. Dywizji Strzeleckiej……

Do momentu przeprowadzenia siłowego zwiadu, skraj frontu dywizji był ustabilizowany, między naszymi oddziałami a oddziałami przeciwnika była granica. Rozkaz kontrataku za pomocą siłowego zwiadu wydał dowódca 36 Strzeleckiego Niemeńskiego Korpusu generał major Prowałow ,walką rozpoznać system ogniowy przeciwnika, schwytać jeńca celem przesłuchania, dodatkowo uchwycić przyczółek przy wschodnim brzegu rzeki Rospuda. Siłowy zwiad ma być przeprowadzony na prawej flance dywizji, w rejonie który zajmuje 140 Oddzielna Armijna Karna Kompania, na północny wschód od wsi Chodźki, gdzie od naszych okopów do okopów wroga jest 200 m. Mamy rozpoznanie systemu ogniowego tego odcinka, zapór inżynieryjnych przedniego skraju wrogich okopów.

Przy przygotowaniu planu zwiadu bojem, przegrupowano nasze oddziały do drugiej linii okopów jako rezerwy. Z rana 27.12.1944 oddziały zostały zapoznane z celami i zadaniami zwiadu siłowego. W nocy 27.12.1944 saperzy przygotowali przejścia na polu minowym przeciwnika, wykonali 6 przejść szerokości 7-8 m.

Postawiono w stan gotowości jednostki przeciwpancerne, piechotę i artylerię, wszyscy stali na punktach ogniowych gotowi do wsparcia. Oddziały wykonujące rozkaz ataku to 140 Oddzielna Armeńska Karna Kompania (95 żołnierzy) i 135 Oddzielna Armijna Karna Kompania (31 żołnierzy), uzbrojenie 76 karabinów, PPSz – 34, ręcznych karabinów maszynowych 11, karabinów maszynowych – 4, 6 armat 45 mm, i 2 armaty 76 mm. Rano 27.12.1944 wszystkie oddziały zeszły się do pierwszej linii własnych okopów, została rozdana amunicja.

Dla ubezpieczenia działań wyznaczono rozkazem dowódcy dwa pułki artylerii, jeden pułk moździerzy. 27.12.1944 artyleria w wyznaczonym czasie o godz. 14.00 zaczęła ostrzeliwać rubież w rejonie działań, ostrzał trwał 5 minut. Po silnym ostrzale artyleryjskim po przednim skraju obrony przeciwnika, 140. OAKK wdarła się do pierwszej linii okopów wroga bez strat, w okopach napotkała opór przeciwnika, w niektórych miejscach doszło do walki na granaty.

135 OAKK przystąpił do działania z rejonu na północ od wsi Chodźki (ze wzgórza zajętego wcześniej przez lejtnanta Morozowa) wspomagając lewy obszar działań, przy podejściu do drutów kolczastych odgradzających przeciwnika był ostrzelany moździerzowym ogniem i doznał dużych strat. Część sił do 10 ludzi, udało się wtargnąć do wrogich okopów, gdzie za pomocą granatów rozpoczęli walkę, w rezultacie walki grupa pojmała 8 Niemców, tak zeznał w raporcie sierżant Szałewa, po czym grupa doznała dalszych dużych strat, zostało tylko trzech ludzi i złapanych Niemców do niewoli nie było jak zabrać, jeden z trójki sierżant był ranny, z tego powodu rozkazał wszystkich Niemców rozstrzelać.

Fot. Generał major Prowałow, wydał rozkaz ataku na Chodźki. Zdjęcie powojenne.

Po tym jak 140 OAKK wdarła się do niemieckiej transzei, Niemcy zaczęli strzelać z artylerii po pasie ziemi niczyjej. Następnie przenieśli ogień na flanki kompanii celem nie dopuszczenia kompani do rozejścia się po niemieckiej transzei w lewo i w prawo. 4 karabiny maszynowe niemieckie ostrzeliwały z dwóch schronów bojowych położonych w rejonie „Sad” w centrum wsi Chodźki, był to ostrzał z boków flankowy.

O 16.15 siłą do 80 żołnierzy przeciwnik kontratakował na lewą flankę 140 OAKK , prowadził ogień ze wszystkich rodzajów broni.

Od 16.30 do 17.00 dwie grupy po 30 żołnierzy niemieckich, kontratakowali z rejonu na południe od wsi Sidory, przy wsparciu silnego moździerzowego ognia. Wszystkiego przy odpieraniu naszego siłowego zwiadu, wykryto 5 baterii artylerii i 4 baterie moździerzy- i z nich 2 baterie dział 105 mm z rejonu Wierciochy 2 baterie 105 mm z rejonu Kolonie Raczki, jedna bateria 150 mm z rejonu Wasilówka, baterie moździerzowe z rejonu Raczki Małe. W czasie całego ataku 140 OAKK utrzymała pozycję we wrogiej transzei, odpierała wrogie ataki. Głównego zadania schwytania jeńca do przesłuchania nie wykonano. O godzinie 17.30 wydano rozkaz odwrotu, w rezultacie ciężkich walk i ostrzału artyleryjskiego kompanie doznały dużych strat:

  1. 140 OAKK zabitych: 32, rannych: 30 

  2. 135 OAKK zabitych: 7, rannych: 21 

Atak nie przyniósł powodzenia, przyczyną niepowodzenia zwiadu było odkrycie przez przeciwnika naszego zwiadu przy przekraczaniu z naszych pozycji do ich pozycji, naruszyliśmy ich druty kolczaste. Także ostrzał artyleryjski na danym odcinku z rana 27.12.1944 nie przyniósł spodziewanych sukcesów. Wszystko to dało przeciwnikowi powód do tego, że na tym odcinku będzie prowadzony atak, dlatego cześć żywej siły przerzucono do drugiej linii okopów, zostawiono tylko dyżurnych operatorów karabinów maszynowych którzy w czasie naszego ataku artyleryjskiego ukryli się w cementowych studzienkach, następnie po ukończonym ostrzale skutecznie prowadzili ogień z karabinów maszynowych.

Fot. Pozostałości „bunkrów Kocha” we wsi Chodzki

Oszustwo na froncie…

W dniach od 01.01.1945 do 14.01.1945 Sztab 3 Frontu Białoruskiego wydał rozkaz wojskom inżynieryjnym by przeprowadzić dezinformacje niemieckich wojsk tak aby wróg uznał, że główny atak wojsk radzieckich odbędzie się w kierunku na Olecko.

Postawiono zadnie aby skoncentrować duże środki pozorujące obecność czołgów i artylerii na linii Filipów-Bakałarzewo-Raczki.

I tak jeden pułk makiet czołgów ustawiono w lesie 2 km na południowy zachód od Przerośli oraz jeden pułk 6 km na południe od Przerośli, jedną brygadę czołgów w rejonie Nowe Pieńki, jeden pułk makiet czołgów w lesie Podżyliny, jeden pułk makiet czołgów w rejonie wsi Przebród, jedną brygadę makiet czołgów w północno wschodniej części lasu w rejonie wsi Koniecbór. Ogółem do wykorzystania przeznaczono 105 sztuk makiet czołgów t-34, 35 sztuk makiet czołgów t-60, oraz 20 sztuk ciężarówek.

Do wypełnienia zadania wyznaczono 2. Motocyklowy Pułk, 367 i 74. Gwardyjski Motopułk, 31. Inżynieryjno – Saperska Brygada, 7. Oddzielna Maskująca Kompania.

Makiety czołgów dostarczono koleją na dwóch eszelonach, każdy eszelon składał się z 40 odkrytych wagonów i 10 zakrytych. Jeden skład rozładowano na stacji w Pillipenen drugi skład rozładowano w Dubeninkach.

Aby uwiarygodnić pozoracyjne działania w rejonach zgrupowania makiet wykonano po kilka kilometrów śladów czołgowych. Od momentu rozstawienia pozoracji siły radzieckie zaczęły skrupulatnie obserwować loty rozpoznawcze niemieckiego lotnictwa.

W rejonie wsi Koniecbór dodatkowo siły radzieckie przygotowały pozoracyjne stanowiska artylerii, w których umieszczono makiety dział. 12 stycznia strona niemiecka potwierdziła, że dała się oszukać, w tym dniu o godz. 5, 7 i 9 przeprowadzają zmasowany ostrzał moździerzowy fałszywych radzieckich stanowisk artyleryjskich. W innych rejonach pozoracji lotnictwo niemieckie prowadziło intensywne loty rozpoznawcze.

Ofensywa styczniowa….

20.01.1945 dowódca 36. Strzeleckiego Korpusu rozkazał 173. Dywizji strzeleckiej całkowicie zlikwidować niemiecki przyczółek po wschodniej stronie rzeki Rospuda, w ciągu dwóch dni ciężkich walk udaje się radzieckim żołnierzom zlikwidować go. W dniu 21.01.1945 o godz.6.00 części dywizji rozkazano przegrupować się w kierunku na Bakaniuk, Poddubówek, Kuków, Olszanka, Przerośl, i do godz.3.00, 22.01.1945 ześrodkować 1313. Strzelecki Pułk w Rogajnach, 1311. Strzelecki Pułk w Zummowen, 1315. Strzelecki Pułk w Dubeninkach. 173.Dywizja Strzelecka w ofensywie styczniowej brała udział w drugim rzucie atakujących wojsk, rozkazem otrzymanym z dowództwa 36. Strzeleckiego Korpusu nakazano dywizji opuszczenie zajmowanych pozycji pod Raczkami, pozostawiając oddziały osłonowe.

Sztab 3 Frontu Białoruskiego w dniu 29.03.1945 sporządził meldunek i wysłał do samego marszałka Józefa Stalina, w meldunku z zadowoleniem napisano o całkowitej likwidacji niemieckich wojsk w Prusach Wschodnich, zabito 95 tys. niemieckich żołnierzy, zniszczono 457 czołgów i 1276 różnych pojazdów, 590 moździerzy, 3408 karabinów maszynowych, 277 transportów zaopatrzenia, 6384 ciężarówek, 83 samoloty.

Bubliografia:

pamyat-naroda.ru

memorial.ru

www.herder-institut.de

Bojowy szlak 31 A.

Od autora…

Artykuł nie wyczerpał tematu, umyślnie pominąłem kilka ciekawych epizodów z tamtych wydarzeń, innych wątków nie rozwinąłem w całości. W artykule z pewnością znajdują się błędy, mnogość meldunków, problemy z tłumaczeniem, czasami dokumenty zaprzeczały sobie wzajemnie, słaba znajomość języka niemieckiego. Tłumaczenia dotyczące nazewnictwa uzbrojenia tłumaczyłem dosłownie tak jak zapisano w radzieckich meldunkach. Mimo włożonego wysiłku w dotarciu i opisania faktów, artykułu proszę nie traktować stricte naukowo, raczej jako przyczynek do poważniejszych prac.

                                                                                                        przygotował: Mirosław Surmacz

                                                                                                               Suwalskie Stowarzyszenie                                                                                                                                 Miłośników Historii „Penetrator”

                                                                                                                                                    mirro3@vp.pl